Kutaisi i okolice, czyli nie tylko lotnisko

Do Kutaisi, ze względu na lotnisko, zapewne trafia większość turystów udających się do Gruzji. Można je oczywiście ominąć, od razu wybierając się do bardziej atrakcyjnych miejsc, ale też warto poświęcić dzień czy dwa, żeby poznać miasto, a szczególnie jego okolice. Kutaisi jest drugim co do wielkości miastem Gruzji, ale jest w sumie niewielkie i raczej…

Swanetia -Mestia i Ushguli

Chcąc jak najwięcej czasu spędzić w górach, zdecydowaliśmy się poświęcić jeden cały dzień na podróż. Plan był nieco wariacki, ale początkowo przebiegał bez zarzutów. Przesiadki z jednej marszrutki do drugiej: Kazbegi – Tbilisi – Kutaisi – Zugdidi, przebiegały bardzo płynnie. Dopiero ostatni etap zapewnił nam nieco więcej adrenaliny i doskonale się wpisał w historie o…

Stepanciminda/ Kazbegi i Cminda Sameba – Gruzja z pocztówki

  Trzygodzinna droga z Tbilisi do Stepanciminda (dawniej Kazbegi) prowadzi niezwykle malowniczą, acz krętą Gruzińską Drogę Wojenną. Potężne, zielone masywy i królująca nad nimi biała piramida Kazbegu zapierają dech. Wszechobecne szczyty zaostrzają apetyt na wędrówkę, ale wbrew pozorom,  oznakowanych szlaków nie ma tu wiele.   Pierwszego dnia udajemy się do pocztówkowego Cminda Sameba, którego wizerunek, rysujący…

Gori i skalne miasto Uplisciche

  Do Gori jadę z mieszanymi uczuciami. Największą atrakcją w mieście, a równocześnie najbardziej reprezentacyjnym budynkiem jest muzeum Stalina. Jego zwiedzanie wydaje się jakoś nie na miejscu, ale chcę zobaczyć, czy, i jak Gruzini przepracowali tę część swojej historii. Muzeum powstało już w 1937 roku, ale prawdziwego rozmachu nabrało po śmierci przywódcy w 1953 roku….

Mccheta – kolebka chrześcijańskiej Gruzji

Do oddalonej o około 20 km od Tbilisi Mcchety, wyruszamy marszrutką z tłocznego bazaru w pobliżu stacji metra Didube. Za pierwszym razem znalezienie odpowiedniego busa jest nie lada wyczynem. Najpierw trzeba się przedrzeć przez stargany i szpalery taksówkarzy, a następnie zlokalizować odpowiedni środek transportu, co również wymaga nieco szczęścia, ponieważ większość nazw jest po gruzińsku….

Tbilisi winem płynące

W Tbilisi odnajdujemy różnorodne wpływy, które nadają miastu nieoczywistego klimatu. W drodze do centrum najpierw mijamy nieco zniechęcającą, poradziecką zabudowę, z charakterystyczną ponurą estetyką i chaosem. Zabetonowana rzeka dodatkowo daje odczucie jakiejś niedostępności. Na szczęście to pierwsze wrażenie zmienia się w miarę zbliżania do centrum, a jak tylko zagłębiamy się w uliczki Starego Tbilisi, ulega…