Amman – dzień w stolicy Jordanii

IMG_20200216_131849

Podróżując do Jordanii, chcąc nie chcąc, większość z nas trafia do Ammanu. Przy ograniczonym czasie, można od razu udać się do innych atrakcji, ale jeśli mamy możliwość, warto poświęcić choćby pół dnia, by zobaczyć najważniejsze atrakcje i codzienne oblicze Jordanii. W końcu tu mieszka 1/3 mieszkańców kraju. Amman, mimo działającej na wyobraźnię nazwy, nie jest specjalnie ładnym miejscem. Ulokowane na siedmiu wzgórzach, betonowe miasto, zbudowane przez imigrantów, na miarę ich potrzeb i możliwości. Dające schronienie dawniej Palestyńczykom, potem też Irakijczykom i Syryjczykom.

Położenie sprawia, że nie jest łatwo się po nim poruszać. Transport miejski raczej  jest słaby, pieszo odległości pomiędzy punkami na poszczególnych wzgórzach, mogą się okazać za duże. Najlepiej korzystać z taksówek, ale trzeba wziąć poprawkę na ogromnie korki, właściwie o każdej porze dnia.

P1050668

Historia Ammanu sięga starożytności, a osada Rabat Ammon była wymieniona już w Starym Testamencie. Stolica Ammonitów została zdobyta przez króla Dawida, a w III w p.n.e. przez władcę Egiptu. Od jego imienia nadano jej nazwę Filadelfia. Nazwa ta przetrwała do czasów rzymskich. Po osiedleniu się w tym miejscu Nabatejczyków i Ghassanidów zmieniono nazwę na Amman. W VII wieku, pod panowaniem arabskim, nastąpił rozkwit Ammanu. Nie trwał on jednak długo i już w kolejnym stuleciu miasto zaczęło powoli upadać, aż do jego całkowitego opustoszenia. Zmiana nastąpiła dopiero w XIX wieku, co poniekąd tłumaczy brak ciągłości i fakt, że wiekszość zabytków pochodzi z czasów rzymskich.

W Downown, czyli w najstarszej części miasta, znajduje się jeden z nich – teatr rzymski. Pochodzący z II wieku, z czasów Antoniusa Piusa, teatr, mógł pomieścić nawet 6000 widzów. Jego restauracja rozpoczęła się w 1957 roku. Niestety nie użyto do niej oryginalnych materiałów, co nieco psuje efekt autentyczności, ale obiekt i tak robi wrażenie, zwłaszcza jak wejdziemy po stromych schodach na górne trybuny i zobaczymy całość z punktu widzenia widza.

Przy teatrze mieszczą się dwa muzea: Etnograficzne i Tradycji Ludowej. Znajdziemy w nich pamiątki z czasów antycznych (mozaiki, naczynia itp.), ale też eksponaty związane z tradycją regionu – stroje, biżuterię narzędzia.

Przy teatrze znajduje się nowoczesny, tętniący życiem, plac New Heshemite Squere – najpopularniejsze miejsce spotkań. Szczególnie po zmroku spotkamy tu rodziny, młodzież jeżdżącą na rolkach i deskorolkach, spacerujących mieszkańców i turystów.

Kolejne kroki kierujemy do Cytadeli, zbudowanej na 830-metrowym wzgórzu al-Qala. Można tam podjechać taksówką, ale tak naprawdę jest to krótki spacer. Historia osadnictwa na wzgórzu sięga neolitu. W 1200 roku p.n.e. zostało ono zasiedlone przez Ammonitów. Sama cytadela została zbudowana w VII wieku, w okresie arabskim, ale miejsce przede wszystkim zachwyca zabytkami z okresu rzymskiego, bizantyjskiego i z okresu panowania Umajjadów. Po wejściu, naszym oczom objawiają się dwie potężne kolumny, przez które przeziera zachodzące słońce. To ruiny świątyni Heraklesa. Obok znajdują się fragmenty antycznych posągów, w tym olbrzymia dłoń, z pierwotnie 12-metrowego posągu. Według archeologów, świątynia ostatecznie nie została ukończona, a wykorzystany do niej marmur, został użyty do budowy znajdującego się w pobliżu Kościoła Bizantyjskiego. Liczne znaleziska z prac wykopaliskowych na wzgórzu znajdują się w Muzeum Archeologicznym. Na wzgórzu znajdują się też pozostałości po Pałacu Umajjadów – al-Qasr. Po zbudowanym w VIII wieku pałacu, pozostała monumentalna brama i pokryta odrestaurowaną kopułą komnata wejściowa oraz ruiny podziemnych komnat.

Ze wzgórza rozciąga się widok na całe miasto i przy zachodzącym słońcu, Amman jakoś nabiera uroku.

W mieście można znaleźć jeszcze jedną pamiątkę po czasach rzymskich, a jest nią Nimfeum– kompleks starożytnych fontann i basenów, zbudowany w 191 roku . Niestety aktualnie jest zamknięty ze względu na renowację.

Oprócz zabytków antycznych, w Ammanie znajduje się oczywiście również kilka interesujących meczetów. Większość jest jednak dostępna tylko dla muzułmanów. Jedyny, który można zwiedzić to, przykryty niebieską kopułą Meczet Króla Abdullaha. Choćby z zewnątrz, warto też zobaczyć Meczet Abu Darwish z charakterystyczną fasadą w paski.

Na zwiedzenie wszystkich ważniejszych atrakcji Ammanu właściwie wystarczy kilka godzin, ale warto się przyjrzeć nieco samemu miastu, poczuć nieco jego rytm. A jest to miejsce młode, energiczne, zmieniające się. Doskonałym przykładem jest tu Rainbow Street, jedna z najstarszych ulic Ammanu. Obok odnowionych budynków, mamy tu nowoczesne budynki, kafejki, restauracje, ale też galerie. Jest to miejsce, które równie chętnie odwiedzają tak turyści, jak i miejscowi.

Zresztą do właśnie ludzie są największym zaskoczeniem i najlepszym wspomnieniem z wizyty w Jordanii. Niemal na każdym kroku spotykamy się z życzliwością, chęcią pomocy, i pytaniami, czy dobrze spędzamy czas. Nie ma też większych problemów z komunikacją w języku angielskim, przynajmniej na podstawowym poziomie, co dodatkowo ułatwia kontakt. Wieczór w Ammanie spędzamy w restauracji przy naszym hotelu w Downtown. Ogień, szklaneczka herbaty i  śpiew całej obsługi przy akompaniamencie gitary są doskonałym zwieńczeniem dnia.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s