Bangkok – Wielki Pałac i świątynie

DSCN0754

Wielki Pałac w Bangkoku do połowy XX wieku stanowił główną rezydencję władcy. To olbrzymi kompleks, w którego skład wchodzą różnorodne budynki królewskie i świątynne, o ogromnym znaczeniu symbolicznym. Udając się do Pałacu, należy pamiętać o właściwym stroju – nie wejdziemy z odsłoniętymi ramionami, czy w przykrótkich szortach. Na szczęście można też wypożyczyć przy wejściu sarong. Warto się zaopatrzyć we własny, bo przyda się w wielu miejscach.

Budowę Pałacu rozpoczęto w XVIII wieku, ale ukończony został dopiero na początku wieku XX. Przy pierwszym kontakcie z tego typu zabudową, pojawia się przede wszystkim oszołomienie i przytłoczenie – bogactwem, kolorem, różnorodnością detali. Po wejściu przechodzimy przez świątynne krużganki, w których znajdują się wielobarwne freski z tajskiej wersji hinduskiej Ramajany. Po ich minięciu zostajemy oślepieni blaskiem bijącym od Złotej Czedi, stupy zbudowanej na wzór czedi w dawnej stolicy, zdobionej listkami mozaikowymi, w której przechowywane są relikwie. Dla buddystów stupa reprezentuje doskonałe oświecenie – blask w słońcu Złotej Czedi, wyróżnia się nawet na tle całego otaczającego złota. Wokół czedi stoją smukłe, złote kinare – pół kobiety pół łabędzie.

Obok znajduje się biblioteka Phra Mandop, w której przechowywane są stare święte księgi Buddy w czarnej, wyłożonej macicą perłową, skrzyni. Wnętrze zdobią dekoracje z tłuczonej porcelany. Przy budynku znajduje się biblioteka pomocnicza z piękną fasadą i olśniewającymi drzwiami z masy perłowej.

Nadmiar zdobień, ludzi, a dodatkowo potworna duchota, nie dają szans, by skupić się na detalach, ale na chwilę zatrzymujemy się i chłoniemy całość tej fascynującej mozaiki.

W tym zgiełku, trudno uwierzyć, że znajdujemy się przy najświętszym dla Tajów miejscu – Świątyni Szmaragdowego Buddy – Wat Phra Kaeo. Jej budowę rozpoczęto w XVIII wieku. Wejścia strzegą ogromne, przerażające yaki, które mają odstraszać demony. Wewnątrz znajdują się najświętsze relikwie, maleńka figurka Szmaragdowego Buddy, powstała z jednego kawałka jedelitu. Według legendy figurka została odnaleziona w 1434 roku. Była ukryta w gipsie, który odpadł po uderzeniu pioruna. Mała figurka jest otoczona złotymi posągami, baldachimem, a podłoga świątyni mieni się płytkami ze srebra.

Opuszczamy kompleks świątynny i trafiamy na właściwy teren Wielkiego Pałacu. Nie zmienia się jednak wręcz uświęcony charakter miejsc. Od razu rzuca się w oczy okazały, biały budynek Chakri Maha Prasat, rezydencja króla, specyficzne połączenie europejskiej architektury z tajskimi detalami. Budynki pałacu były budowane przez angielskiego architekta, potem dodano do nich tajskie wieże. Ich wygięte końcówki stylizowane są wizerunkiem garudy – mitycznego pół-ptaka.

Na terenie kompleksu znajduje się wiele innych ciekawych budynków, jak na przykład Barom Phiman Hall, w którym król przyjmuje gości, czy Amarinda Vinichai Hall, gdzie w Sali audiencyjnej znajduje się tron w kształcie lodzi. Spacer po tym ułożonym miejscu, daje nieco wytchnienia – nie ma tu już tylu ludzi, jak w okolicy świątyni, można spokojnie przyjrzeć się temu ciekawemu połączeniu kultur.

W pobliżu Pałacu znajduje się Muzeum Narodowe, pokazujące dzieje tych terenów od czasów prehistorycznych,  aż po współczesność. Ekspozycja pozwala nieco odpocząć zmysłom i zapoznać się z kulturą i historią Tajlandii.

Kolejnym  naszym celem jest  najsłynniejszy, pochodzący z XVI wieku, kompleks świątynny Bangkoku – Wat Pho – Świątynia Leżącego Buddy. Zanim trafiamy do samej figury spacerujemy dłuższy czas po wiharze. Nie ma tu takich tłumów jak w pałacu, więc można się nieco skupić na kunsztownym wykończeniu, dopracowanych detalach, a nawet wsłuchać w śpiewane w mantry.

Dziedziniec wypełniony jest posągami Buddy, bóstw, mitycznych postaci. Niestety nikła wiedza sprawia, że nie możemy zrozumieć całego bogactwa znaczeń, ale nie przeszkadza to w podziwie dla walorów estetycznych. Do świątyni zostało przeniesione wiele przedmiotów z dawnej stolicy, po jej zburzeniu. Jednocześnie miejsce to miało i wciąż ma spore znaczenie naukowe. Można zobaczyć tu liczne tabliczki dotyczące masażu i medycyny naturalnej, do dziś działa szkoła masażu.

Serce kompleksu stanowi jednak gipsowy, pokryty blachą ze złota, posąg Leżącego Buddy. Ma on aż 46 metrów długości. Wzdłuż ustawiono 108 skarbonek, do których wrzucamy po monecie na szczęście. Nie zaszkodzi.

Do ostatniej ważnej świątyni docieramy promem. Z daleka widzimy lśniący 104-metrowy prang, budowlę symbolizująca świętą górę Meru, buddyjskie centrum wszechświata. Wat Arun – Świątynia Jutrzenki z XIV-XVI wieku,  ku czci hinduskiego boga Aruna jest jednym z symboli miasta. Cudownie musi wyglądać o wschodzie słońca, ale i o tej porze robi wrażenie.

Wokół charakterystycznej głównej wieży, znajdują się 4 niższe, poświęcone bogowi wiatru. Wieże wyłożone są chińską, tłuczoną porcelaną, która kiedyś była wykorzystywana jak balast w łodziach płynących z Chin. Z góry podziwiamy widok na rzekę i pałac królewski.

Po tak intensywnym dniu  nie pozostaje nic innego jak zadbać o ciało i zregenerować przy masażu i smakowitym jedzeniu.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s