Belgrad – miasto o wielu twarzach

P1010369

Belgrad to wciąż trochę egzotyka, jeśli chodzi o podróże po Europie. Raczej rzadko pojawia się jako główny cel wyprawy, jak już, to raczej jako przystanek w drodze po innych atrakcjach Bałkanów. Tak było i w moim przypadku, choć jak się okazało, było to założenie nieco niesprawiedliwie.

Belgrad jest jednym najstarszych miast Europy, a tereny te były zamieszkiwane już w paleolicie. Osada położona na ujściu Sawy do Dunaju, była od początku ważnym strategicznie i atrakcyjnym miejscem na osiedlenie się. Informacje o pierwszych osadnikach wymieniają zamieszkujących tu Scytów, później, w IV-III w.p.n.e  powstała osada celtycka Singidunum. Między I a IV w n.e osada ta znajdowała się pod panowaniem Rzymian, później Bizancjum. Po kolejnych napadach Hunów, Ostrogotów, Awarów i po okresie panowania carów bułgarskich, ostatecznie znalazła się, w 1284 roku, w  obrębie Królestwa Serbii. Sama nazwa Belgrad – Białe Miasto, pojawiła się w 878 w jednym z listów papieskich.

Atrakcyjne położenie sprawiło, że miasto było łakomym kąskiem dla kolejnych potęg, w tym Węgrów i Turków, co  zakończyło się jego upadkiem w 1521 i przejęciem na dwa stulecia przez Imperium Osmańskie. Nie wpłynęło to jednak szczególnie źle na rozwój miasta, które było jednym z najważniejszych ośrodków Imperium. Odbiły się na nim negatywnie dopiero wojny austriacko-tureckie na przełomie XVII i XVIII wieku. W 1841 roku miasto ponownie zostało stolicą Księstwa, a następnie Królestwa Serbskiego, a po I wojnie światowej stolicą Jugosławii. Belgrad, wielokrotnie bombardowany, mocno ucierpiał podczas II wojny światowej. Miasto wyzwolone przez oddziały komunistyczne pod dowództwem Josipa Broz Tito, przez kilkadziesiąt lat było stolicą Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii. Miasto nie ucierpiało bezpośrednio w wyniku działań w czasie wojny na Bałkanach, jednak w dużej części zostało zniszczone podczas nalotów NATO, które były jej konsekwencją.

Miasto zaczynamy zwiedzać może nieco niefortunnie, bo od lekko przygnębiających okolic dworca – z jednej strony budowy, z drugiej szare, ponure gmachy „ozdobione” topornymi motywami z minionej epoki. Pierwsze wrażenie nie jest więc pozytywne. Raczej brzydką okolicę, ocieplają tylko kolorowe murale. Zresztą na całych Bałkanach street art jest ciekawym elementem przestrzeni i w znacznym stopniu oswajaja zniszczone, czy też po prostu zaniedbane budynki.

Reprezentacyjna, wielkomiejska część miasta ciągnie się wzdłuż Bulevar Krala Aleksandra i jest jedną z najdłuższych ulic Belgradu. Przed wiekami biegła tędy droga do Istambułu. Obok wznosi się gmach Parlamentu – Narodna Skupsztina z widocznymi z daleka, zielonymi kopułami. Budynek zbudowany został w latach 1906-36 w stylu klasycystycznym z renesansowymi detalami. Wejścia strzegą ekspresyjne rzeźby Toma Rosandica – „Czarne konie stające dęba”.

P1010245

W pobliżu znajdują się również dwa pałace – Stari i Novi Dvor. Stari dvor to dawny pałac rodu Obrenowiciów, powstały pod koniec XIX wieku. W czasach komunistycznych rezydował tu Josip Broz Tito, teraz mieści się ratusz. Po lewej stronie znajduje się Novi Dvor – od 1921 Pałac Rodu Karadziordziewiczów, aktualnie siedziba prezydenta Serbii. Wzdłuż południowej ściany pałacu ciągnie się uliczka ze sztucznym potokiem płynącym po marmurze. Stoi na niej pomnik serbskiego noblisty, pisarza Ivo Andricia.

Na północ od obu pałaców biegnie popularna ulica Terazije. U jej wylotu stoi fontanna z 1860 roku, a wzdłuż ciągną się secesyjne kamienice,  w tym Hotel Moskva – w dwudziestoleciu było to centrum kulturalne i dyplomatyczne Belgradu.

W pobliżu warto też odwiedzić Cerkiew pw. Św. Marka. Zbudowana z jasnego i czerwonego piaskowca, w latach 1931-40, w stylu bizatyjskoserbskim, budowla, wzorowana jest na cerkwi w Kosowie. Nad wejściem znajduje się mozaika przedstawiająca Św. Marka,  a w środku potężny, XIV-wieczny sarkofag cara Stefana Dusana, przeniesiony z klasztoru św. Archaniołów w Kosowie oraz piękna kolekcja ikon z XVIII i XIX wieku.

P1010159

Na drodze w kierunku Starego Miasta mieści się także niewielkie, interaktywne Muzeum Nikola Tesli. Słynny wynalazca, urodzony w Chorwacji, w serbskiej rodzinie, jest dumą zarówno Serbów, jak i Chorwatów. Dzięki odkryciom Tesli, powstało wiele nowoczesnych urządzeń jak radio, telefon czy telewizja, a muzeum przybliża jego dokonania.

Największe zabytki Belgradu są skupione wokół deptaku Kniazia Michała. Ulica zaczyna się w okolicach Placu Republiki, gdzie ma swoją siedzibę Muzeum Narodowe z bogatymi zbiorami od czasów prehistorycznych po XIX wieczne rzeźby i malarstwo. Przed muzeum stoi placu pomnik kniazia Michała III Obrenowicia – jego prawa ręka wskazuje opanowane przez Turków ziemie, które należało odzyskać. Na cokole umieszczone są reliefy przedstawiające serbskie walki wyzwoleńcze. Na początku ulicy znajduje się owalna fontanna, a kilka metrów dalej niewielka piramida pokazująca kierunki świata.

Niedaleko od Trg Republike rozciąga się Skadarlija – dzielnica artystów i lokalnej bohemy, zwana belgradzkim Montmartre, aktualnie pełna restauracji i kafejek, ale też galerii, antykwariatów i sklepów z pamiątkami.

Skręcając nieco z deptaku napotykamy katedrę – Saborna crkva pw. Michała Archanioła z monumentalnymi malowidłami na sklepieniu i bogatym ikonostasem. Przy świątyni mieści się skarbiec ze starymi ikonami i przedmiotami liturgicznymi.

Idąc dalej ul. Kneza Michailova docieramy do serca miasta, czyli Twierdzy Kalemegdan (z tureckiego „pole walki”). W drodze na wzgórze mijamy pomnik Wdzięczności Francji. Twierdza znajduje się bezpośrednio nad ujściem Sawy do Dunaju. Ze wzgórza rozciąga się piękny widok na miasto. Możemy go podziwiać na przykład spod Pomnika Zwycięstwa, przedstawiającego nagiego mężczyznę z mieczem i sokołem, upamiętniającego żołnierzy poległych podczas I wojny światowej. Historia fortyfikacji w tym miejscu sięga starożytności –w I w stanął tu fort rzymski, niszczony w kolejnych wiekach i  odbudowywany w VI, a potem znowu w XVI wieku. Do XIX wieku twierdza była zajęta przez Turków. Obiekt w dzisiejszym kształcie pochodzi z XVIII wieku,

Z dawnych fortyfikacji zachowała się średniowieczna baszta Nebojšy i pochodząca z XVIII wieku brama Karola VI. W twierdzy działa też Muzeum Wojska (Vojni muzej) prezentujące wyposażenie serbskiej armii na przestrzeni wieków. Na terenie twierdzy znajduje się również cerkiew Ružica. Aktualnie Kalemegdan to jednak przede wszystkim park, ZOO, plac zabaw dla dzieci i tereny sportowe, miejsce spotkań i wypoczynku dla mieszkańców i turystów.

W innej części miasta znajduje się kolejna ważna atrakcja – cerkiew Św. Sawy – trzecia co do wielkości świątynia prawosławna w Europie z potężna kopułą  o wysokości 70 m i średnicy 34 m. Wnętrze podobno może pomieścić 10 tysięcy wiernych. W tym miejscu w 1594 tureccy najeźdźcy, po zdobyciu miasta, spalili relikwie św Sawy. Przygotowania do budowy świątyni ruszyły w 1894 roku. Prace rozpoczęto przed II wojną światową, ale potem przerwano aż do 1985 roku i cerkiew wciąż jest w budowie. W tym momencie otwarte są tylko krypty. Te raczej przypominają bogato zdobione wnętrza teatru lub opery pełne złoceń i kolumn, ale mogą dawać wyobrażenie jak  spektakularnie ma wyglądać wnętrze.

Belgrad jest miastem o wielu twarzach. By zobaczyć kolejną, można się udać do położonej na zachodnim brzegu Sawy, pełnej kontrastów dzielnicy Zemun. Założona przez Austriaków (choć historia osiedlenia na tym terenie jest znacznie dłuższa),  aż do 1943 roku była oddzielnym miastem. Wąskie uliczki, kamienice z czasów Autro-węgier, mieszają się tu z biednymi drewnianymi domami z XVIII wieku.

W Belgradzie też nie sposób nie natknąć się na brutalistyczną, ponurą architekturę z czasów Broz Tity (nie tylko na terenie Nowego Belgradu), ale też na wiele interesujących przykładów architektury modernistycznej np. budynek Beogradanka czy Usce Towe. Pojawiają się one czasem w zupełnie nieoczekiwanych miejscach i zaskoczenia, ale są  ciekawą charakterystyką tego miejsca.

Belgrad w ogóle jest miejscem nieoczywistym i początkowo trudnym, nie tylko dlatego, że łatwo tracimy w nim  orientację ze względu na dość skomplikowany i chaotyczny układ ulic. W każdym razie błądzenie po nim, choć momentami męczące, pomaga nieco go oswoić.  Pozostawia wrażenie, że chyba jednak nie poświęciliśmy mu odpowiedniej uwagi, a ma w rzeczywistości dużo do odkrycia. Pomijając to, że jest bardzo atrakcyjny pod względem cen, to jest też miejscem bez zadęcia, gdzie kwitnie życie towarzyskie i kulturalne. Dodatkowo jest miastem bardzo gościnnych, przyjaznych i bezpretensjonalnych ludzi – na ich życzliwość i ciekawość świata, trafiamy na każdym kroku. Początkowo trudna znajomość, przeistacza się w końcu w ciekawość i chęć poznania tego miejsca lepiej.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s